Menu Zamknij

Alkohol, magia i Sherry

Smaki i zapachy mają moc przenoszenia w czasie i przestrzeni.

https://buycoffee.to/dziennik.zmian

 Co do przestrzeni to większość z nas za młodu zajmowała się magicznymi efektami przytrucia ciała z pomocą alkoholu Wtedy fale mózgowe (i nie tylko) fale, falują niekiedy zaskakująco! I bardzo możliwe, że nie był to czas stracony. Pod warunkiem, że nie pozostało się w tej krainie iluzji, bo w tej przestrzeni nie ma niczego prawdziwego. Więc w efekcie — nic się nie opłaca. Żadna przygoda nie jest tak naprawdę przygoda. Ale jeśli nauka nie poszła  w las, to wiemy, że:
to mówię tym, którzy interesują się emisją głosu.


Mała wódka pozwala wyciągnąć duże C wokalne; napina, co trzeba i na krótko – działa.
Piwo to podrażniacz, w dodatku po dawce nawet niedużej  człowieka przymula. Najczęściej człowiek tego nie łapie i myśli, że nie… akurat!  I wino, szlachetne wino, in vino veritas – lampka – pomaga w rozpoczęcie prawdziwej rozmowy na prawdziwe tematy. Większa dawka – zatrzymuje myśli w locie, i odkłada się w ciele wielce nieprzyjemnie.

Jeśli wiemy, czego nasza dusza potrzebuje, jak, gdzie i z kim, to tak smaki i zapachy mają moc przenoszenia w czasie i przestrzeni.
***
Joasia Ciborowska Sanchez jest somelierką i tak sobie usiadłyśmy i podagałyśmy o Sherry. Bo nie nam wiedz na temat tego wina, naprawdę. A jedyne bezsensowne zresztą, skojarzenie to taka durna piosenka modern talking  – szery szery lady. A… i tanie słodkie wino w PRL podawane jako „wino dla pań” zatem…