Menu Zamknij

Czekolada albo wojna.

Czekolada albo wojna #87

A może by tak porzucić przewidywalny bieg wydarzeń i znienacka przejść w stan życiowej pauzy? Może by tak nie odpowiadać  na dzwonki, zaczepki, czułe szepty, na  żadne sygnały i  nie zaglądać do skrzynek pocztowych. Wszystkich. Może by zdjąć  okulary, niech świat straci ostre kontury, ale ni traci barw.

Mój blok wypowiedział światu wojnę. Przeklął siarczyście, zmroził wzrokiem rzeczywistość w  promieniu 2  kilometrów. Jestem w samym środku jak  woku cyklonu. I spokojnie czekam na to, co będzie dalej.

Porzucam przewidywalny bieg wydarzeń, siedzę na łóżku gryząc tabliczkę czekolady jak kanapkę.

Hej powiedz, co ci gryzie?

INSPIRACJA:  „A może by tak odwiedzić sklep z czekoladkami i kupić tabliczkę dobrej czekolady? Nie musi być droga, chodzi o smak” „Hygge.Klucz do szczęścia” Meik Wiking,  str 135.