Menu Zamknij

Nie ma spraw, które wymagają mojej uwagi.

Na żadne “nic” nie ma tu miejsca #94

A gdybym tak nic nie miała NIC NIC NIC. Siedziałabym –  w tej chwili na skraju lasu. Widzę to tak: wiatr wieje przez moją głowę i mierzwi włosy. Mam nieskończoną ilość czasu, wreszcie mam czas – wyłącznie na siedzenie na skraju lasu;

Donikąd nie idę, nie ma spraw, które wymagają moje uwagi; Nic nie mam; Sobie siedzę;

Nie czuję żadnej konieczności; Nawet gdyby zaczęło padać – mogę się nie ruszać i moknąć. Mogę potem kichać do woli; Nie muszę być w formie, w zdrowiu czy w szczęściu. Po prostu jestem, nic nie mam, siedzę na skraju lasu. W zasadzie mam wszystko; Jestem brzmieniem, biciem serca, szumem krwi w żyłach, przytkanym lewym uchem… Jestem, jestem w moim własnym buum. W dźwięku, który generuję, w bańce myślowej, przestrzeni życiowej, w sobie jestem sama

Odczuwam siebie totalnie;

Na żadne “nic” nie ma tu miejsca, tak realnie

Ale wyglądam pewnie, jakbym nie miała nic

Jest mi słonecznie i ciepło od środka;

W głowie –  jak w podręcznej walizce, mam wspomnienia, po które mogę sięgać. One są, chociaż, szczerze? Nie kuszą mnie jakoś specjalnie. Jest w nich dużo tego, co teraz widzę jako coś. (O, to jest coś. To było coś…). A teraz nie mam nic.

Boże, co za ulga!

https://www.instagram.com/milkamalzahn/