Menu Zamknij

Jak odzyskać swoje poranki?

Jak odzyskać swoje poranki?

Czuję niepokój, gdy umyka mi początek dnia. Zlewają się w jedno: widok z okna (zawsze ten sam, chociaż…), postawiony na gazie czajnik, herbata w tym samym kubku. W pewnym momencie nie oddzielam poranków od siebie, gdy są tak podobne. Gdy się śpieszę. Gdy myślami wybiegam. A przecież szkoda poranków! Postanowiłam, od teraz – skupiać się na szczegółach, zwracać się ku drobiazgom: zauważam (po stokroć, zauważam! 🙂 odbite od chochelce światło, intensywność herbaty, stopień zachmurzenia tego skrawka nieba, który jestem w stanie zobaczyć z kuchennego okna. Sumuję refleksy mojego świata, żeby mieć życie.

A Ty co robisz, żeby nie uronić ani jednej chwili swojego bycia tutaj?