Menu Zamknij

Kosmiczna dupa.

Kosmiczna dupa #7

Wiele razy słyszę: mam o w dupie, (mam o w dupie )że zaczęłam się zastanawiać: co się w tym kryje. Co? – tak naprawdę. Dlaczego jak świat długi szeroki afiszujemy nasze lekceważenie, odnosząc niejedne problem do dupy. I to nie tylko swojej? Poza tym wszystkie plotkarskie portale filtrują swoje newsy przez czyjeś pośladki, nieustannie widujemy reklamy narzucające nam perspektywę mały i dużych dolnych części ciała. Generalnie rynek modowy dupą stoi.

Jak w pełni zrozumieć określenie: „niezła dupa” skoro jest to mieszanka podziwu i lekceważenia, jakim cudem te skrajności w tej dupie się tak gładko łączą.  Z drugiej strony: jak można mieć tak wiele rzeczy w dupie, mając ją tylko jedną, jedyną od urodzenia?

Wytłumaczenie jest takie – otóż dupa, to nasz osobisty kosmos (dlatego mawia się: czarna dupa, żeby podkreślić czasoprzestrzenną niewiadomą). Dupa to przestrzeń, która zmieści w sobie wszystko, zmieści i będzie to chronić, i możliwe, że  jeśli do niej zagadamy – dupa nam odpowie i wszystko wyjaśni. Skoro mam wszystko dupie, to skarbiec jest właśnie tam.

Siedź na dupie i czekaj – jest perspektywą, która może i cieszyć, i straszyć. Skoro siedzimy na kosmosie (nie do końca świadomi jego mocy), skoro czekamy w stanie jakiejś niepewności – warto w tej sytuacji nawiązać z dupą serdeczny kontakt i potraktować ją poważnie.

To nie jest śmietnik świata, to są wrota prawdy.

siedzisko, wiadomo na co

milkamalzahn.pl