Menu Zamknij

Łańcuszek (vel łańcuch), który wie..

Łańcuszek (vel łańcuch), który wie… …

Kiedy w Internecie namierza mnie dobrze skrojony, spersonalizowany wręcz łańcuszek i z niewinną miną namawia mnie do wsparcia tego, czego on chce (a ja jeszcze nie wiem, że chcę, ale zaraz się dowiem) – to czuję taki leciuchny swąd spalenizny. Łańcuch, a raczej dren może chcieć moich pieniędzy, ale to wersja prosta, może pragnąć  uwagi, moooorza uwagi, mojego zaangażowania, chce moim marzeń, wzruszenia, współczucia, podkręca mi lęk i prowadzi wyobraźnię w stronę katasftrofy, które ktoś tam gdzieś.. ale przecież jestem w tej kolejce po…

No daj, choć kawałek, kawałeczek siebie; Zabierz  sobie to i tamo, bo  ja ja ja ja, oni, ono tego tamtego potrzebuje.

Rzeczywiście, z najprawdziwszych z prawdziwych obrazków patrzą na mnie smutne oczy, lub społeczna czarna dziura skromnie błaga o iskierkę, o mały promyk światła, o jasne otwarte spojrzenie. Przecież jesteś człowiekiem \ bądź ludzka

Kiedy w Internecie namierza mnie łańcuszek, będący (tak naprawdę) ciężkim, podstępnym łańcuchem, to czasem tracę czujność, rezygnuję z precyzji, macham ręką.

A co tam. A niech… mam to dam, otworzę. Ale rzez te otwarte drzwi wchodzą nieproszenie goście. Cz

Czy na pewno ich widzisz? Rozpoznajesz?

Od tego momentu muszę uciekać przed kolejnymi łańcuszkami, które wydają się mnożyć gdzieś tam za kulisami, wciąż rosną i wciąż są głodne. I wiedzą kim jestem.

facebook.com/Milka.Malzahn