Menu Zamknij

Początek tego nowego świata.

To był luty 2020 roku, kiedy okazało się, że wszyscy żyjemy w świecie pozorów, a najważniejsze jest zdrowie ;). Ponieważ moje miasto zatrzymało się w pędzie, moja praca popadła w panikę – nie mogłam tak po prostu zadowolić się czarną dziurą. Rozpoczęłam proces rozumienia tego (surrealistycznego nieco już) poematu, jakim okazała się nasza rzeczywistość! Tak powstało połączenie literatury pisanej z literaturą mówioną, z milczeniem… (ale o tym potem). Tak pojawił się w moim życiu “Dziennik Zmian”