Menu Zamknij

Przychodzą do wiadomości.

Przychodzą do mnie wiadomości #17

Z rozmaitych głośników przychodzą do mnie wiadomości, po których czuję… niesmak. Taka niedookreślona pewność, że nie mają dobrych intencji. Nie trawię ich i podejrzewam, że one za mną nie przepadają, a świat, w którym brzmią najlepiej – przypomina ponury komiks. Nie moja bajka, ale moje głośniki.

Wzdycham szczerze. Oddech zmiata ze stołu okruszki po chlebie powszednim. Wymiotłabym wszystkie te wiadomości, ale nie należą do mnie, choć podobno są powszednie jak chleb.

Gdybym miała tę odwagę,  o której myślę.  Gdybym miała tę odwagę, o której  myślę…

Trzasnęłabym drzwiami, zapadłaby klamka, głośniki jak dojrzałe śliwki wpadłyby w kompot, kompot doprowadziłabym do wrzenia. BUUUM>

Raj by stanął przede mną otworem, a wszystkich złych pochłonęłoby piekło.

Przychodzą do mnie wiadomości, a ja każdą z nich przytulam i mówię:

Nie krzycz już;

Nie martw mnie;

Nie jesteś tak istotna, na jaką chcesz wyglądać;

Nie jesteś tak prawdziwa, za jaką cię biorą;

Nie jesteś spokojna;

Nie jesteś sobą;

Nie jesteś mną;

Idź spać.

Dobranoc.

Gdybym miała odwagę,  o której myślę – Z rozmaitych głośników przychodziłaby do mnie błoga cisza.

***

Maj 2020 – Przybiło mnie to, co się dzieje w „Trójce”, przygwoździło mnie i krajobraz  przestał być ten sam. To jest refleksja, to jest moja melodia pisana w  „dzienniku raczej pogodnych zmian”. Oś obrotu namierzam bardzo powoli,  lecz być może o to właśnie chodzi.

milkamalzahn.pl