Menu Zamknij

Święta w święta to przeżytek.

Święta nie muszą być w czasi…

Naukowo dowiedziono, że kiedy dajemy prezenty, nasz mózg szykuje nam spory pakiet poczucia przyjemności. Nieco narkotyczne to doznanie niektórzy nazywają neuromagią mózgu. Rzeczywiście – neurony pracują na rzecz tego, który daje.

Idę przez szare miasto, w szarych resztkach śniegu zatapiając czubki butów, zanim nastanie dzień – już się kończy, a wesołe dzwoneczki odbijają się echem w niewesołych sklepach. Daję temu światu szansę.   Świąteczne playlisty  napinają każdą szorstką nutę, wygładzają każde zmarszczone czoło. Wąskie grono, wąskie zaciśnięte wargi uśmiechają się do tego, co być musi. Kiedy otworzą się drzwi, może zajrzy do nas sztuczny mikołaj, ze sztuczną brodą i tysiącem sztucznych drobiazgów, który – rozdając nie swoje prezenty – ma swoją frajdę. 

Powiedz wierszyk.

Żaden wierszyk nie przeciśnie się przez zaciśnięte gardło. Czas dorosnąć i nie udawać, że święta są zawsze w czasie świąt.  Bywa różnie

Daję  światu być takim, jaki jest.

Naukowo dowiedziono, że kiedy dajemy prezenty, nasz mózg szykuje spory pakiet poczucia przyjemności.

Otrzymywanie  też jest OK, chociaż to nie neuromagia.

Tak czy inaczej: mogę czuć, to co czuję, nie muszę czuć tego, czego nie czuję. Nawet z okazji świąt.

Mózg o tak robi swoje.

milkamalzahn.pl