Menu Zamknij

Tak zwane życie kulturalne.

Może bez fajerwerków, ale z sensem …

Na tak zwane życie kulturalne powiedzmy… w średniowieczu mało kto sobie mógł pozwolić. Ludzie walczyli o przetrwanie, o jedzenie, a w przerwach oddawali się rozrywkom typu: tańce, teatr uliczny, misteria religijne, miłość doczesna. Tyle. Rozwój kulturalnego życia stymulowany był przez możniejszych tamtego świata, aż z 200 lat temu sytuacja się wyrównała nieco. Zaczęto słuchać muzyki w dużych salach, poza pałacami, można było pójść do teatru, przeczytać książkę…  Obejrzeć film, wystawę,  oglądać telewizje, no i się zaczęło – koncerty na stadionach, wielkie festyny z każdej okazji, tłumne tańce jako ekspresja nie tyle piękna czy wzajemności, ale i indywidualnego rozedrgania. Kultura stała się częścią… hm… Czegoś, co przestało uwrażliwiać. Stała się wynikiem konkurencyjności w naszej rzeczywistoci, okazją do ekspresji frustracji (i całkiem słusznej), zaczęła współtworzyć ten  bieg po lepszość, porównywanie z innymi, pragnienie lików,  stała się wyrazem lęków, gniewu, stawiała diagnozy, po której nie zostawało dużo nadziei,  wsadzała emocje na karuzelę, a nie dawała odpocząć. Generalizuję, ale przestało to wyglądać dobrze, chociaż przyzwyczailiśmy się do intensywnego funkcjonowania kulturalno  – towarzyskigo. Pytanie – co dobrego, pięknego, łagodzącego, wyprowadzającego na prostą –  tak naprawdę mieliśmy? Każdy z nas. Ja Ty. Ona… Z jakimi emocjami wychodziliśmy z kina? Co działo się w nas po koncercie? Co po spacerowaniu wzdłuż brzegu najbliższej rzeki?

Jak jest teraz?

Oczywiście  – pusto. Ale czy nie jesteśmy na dobrej drodze do doceniania tych działań kulturalnych, które dają poczucie harmonii, porządku, mogą przywrócić dobry nastrój, spokój wzbudzić nadzieję i pomysłowość.  Teraz gdy częściej bywamy Sami z sobą, możemy sprawdzić: jak to jest być sam na sam ze sztuką.  Alo i bez.

I niech znaczenie kreatywności rośnie.  Niech to, co tłumi  wrażliwość   – znika.

Zatem Niezwykłego, subtelnego, podnoszącego na duchu (może bez fajerwerków, ale z sensem) życia kulturalnego wypatruję w 2021 roku.

A co się świeci/święci na twoim horyzoncie?

milkamalzahn.pl

OLYMPUS DIGITAL CAMERA