Menu Zamknij

Ukraina. W tej wiosce światło świecy w każdym domu jest na muszce. Prawdyne.

„Światło świecy w każdym domu jest na muszce. W tej wiosce. Prawdyne.” – to zdanie z opowieści Iriny.

Możemy śledzić najnowsze doniesienia z bombardowań, płakać razem z mieszkańcami Ukrainy, którzy stracili domy i bliskich. Możemy godzinami słuchać ekspertów od geopolityki, żeby spróbować poukładać w sobie to, co się dzieje tam. I potem w panice pytać wszystkich dookoła – a jeśli przyjdzie wojna do Polski, to gdzie uciekać? Jak?

(polecam zabawy z czasów dzieciństwa typu – co i kogo byś wziął na bezludną wyspę? To trochę zawężą wybór) z informacją o tym, co się dzieje dość blisko Możemy zrobić wiele – najlepiej coś co nie wpędzi nas w depresje, więc słuszną rzeczą jest pamiętać, że to już było. Wybuchy, ból, okupanci, braki w zaopatrzeniu, śmierć, zatłoczone drogi, pełne pociągi To już było. Kilka razy! Wydaje mi się niedorzeczne, że się jeszcze powtarza. że ktoś strzela. Ktoś ucieka.

Jakbyśmy nie pamiętali… jakbyśmy nie czytali nigdy niczyich wspomnień, nie oglądali filmów nie przeżywali wojennej gehenny z bohaterami np. rodzinnych opowieści Naprawę? nie pamiętamy.

Dlatego, pochylam się nisko przed tym co teraz trzeba- trzeba zapamiętać. Ile się da, takich najprawdziwszych historii.