Menu Zamknij

Wszystkiego fajnego, człowieku w sile wieku.

Wszystkiego fajnego, człowieku …

Kiedy byłam znacznie młodsza, patrzyłam na kobiety w moim aktualnym wieku z takim wielkim jakimś współczuciem. Ani to już miła staruszka, ani jeszcze wystrzałowa laska, jeszcze mięśnie podtrzymują kształt ciała, ale nadmiar skóry ulega grawitacji. Zwis. Stan zawiśnięcie między etapami. Nie wiadomo jak potraktować ten moment. Nie ma pewności, która z ról pasuje bardziej, która jest wygaszona na amen, a która się powoli rozkwita, (rozkwitanie bycia staruszką podoba mi się, ale…) – o rany – myślałam jako znacznie młodsza osoba – muszę to zapamiętać, żeby – gdy będę w takim wieku – nie przegiąć w żadną stronę. Bo to po prostu źle wygląda. Nie pasuje. Dysonans poznawczy tworzy.

No I cyk – lata minęły, już nie jestem znacznie młodsza, znacznie starsza jestem, nie czuję się bliżej końca, czuję się w sile wieku. I doprawdy nie odczuwam potrzeby przylepiania samej siebie do wizji bycia miłą staruszką, I boże broń przed wizją niedoinformowanej życiowo, choć ponętnej młodości.

Jestem teraz dokładnie w powyższym zawieszeniu i mam w dupie, co sobie może o tym pomyśleć ..ktokolwiek.

Przede mną dni zwyczajne I dni magiczne. I wiek nie ma tu nic do rzeczy. Oprócz wieku tego świata, który też trwa w jakimś zawieszeniu cywilizacyjnym, w pandemicznej bańce informacyjnej, I choć być może nie bardzo chce, to w końcu wskoczy w nowy etap egzystencji.

Wszystkiego fajnego cywilizacjo q 2021 roku. Wszystkiego fajnego, człowieku w sile wieku.