Menu Zamknij

Zamaskowanie cz. 3 (2020, jesień).

Nareszcie… maski. Mogę szeptać sobie wszystkie niepoprawne komentarze do rzeczywistości, kończyć zdania za innych, pokazywać język i wykrzywiać się na wszystko, co mi się niepodobna i śmiać szeroko do tego, co mi się podoba, a być może nie powinno! Swobodne indywidualne reakcje, niemonitorowane przez nikogo.. Tylko ja partycypuję w kształcie i natężeniu podmaskowych ripost, nikt niepowołany nie ma tutaj dostępu. Jeśli odsłonię twarz, będzie to wyraz mojego zaufania i miłości. I oto widzę, jak wiele miałam obaw, stając twarzą w twarz z kimkolwiek z czymkolwiek.

A ty, co wiesz o swoim zamaskowaniu… teraz ? A co ja będę wiedzieć o moim zamaskowaniu… potem?